RSS
czwartek, 18 listopada 2010
Walka o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016

17 października zapadła pozytywna dla naszego miasta decyzja - Lublin znalazł się na krótkiej liście miast zakwalifikowanych do drugiego, finałowego etapu konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Od tego momentu mamy czas do końca maja na przygotowanie uzupełnionej i rozszerzonej aplikacji. Oprócz Lublina do finału dostały się także Gdańsk, Katowice, Warszawa i Wrocław.

Warto zapoznać się z raportem z selekcji wstępnej przedstawionym przez Komisję Selekcyjną - można się z niego dowiedzieć czym "zapunktowały" poszczególne miasta i na co muszą jeszcze zwrócić uwagę. Raport dostępny jest tutaj.

Poniżej zamieszczam dosyć optymistyczny w swej wymowie artykuł dotyczący wydarzeń kulturalnych Lublina, które budują nasze szanse na uzyskanie tytułu. A tymczasem - my do pracy, a Wy tryzmajcie kciuki!

Nasza walka o ESK. Od tego zależy wszystko

Małgorzata Szlachetka

 

Do konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury wystartowaliśmy nieśmiało, długo wydawało się, że sami mieszkańcy Lublina nie wierzą, że się uda. Na początku ostrożnie o naszych szansach na tytuł mówili nawet ci, którzy kulturę w mieście tworzą. "Jeśli chcemy powalczyć o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to jeszcze długa i ciężka praca przed nami", "Trudno mi ocenić szanse Lublina w walce o tytuł miasta europejskiego", "Walka o ten prestiżowy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury nie jest łatwa. Jednak ja wierzę w siłę marzeń." - to cytaty z sondy wśród lubelskich artystów i animatorów kultury, którą "Gazeta" przeprowadziła w 2008 roku.

Na szczęście szybko okazało się, że Lublin ma potencjał i nie mamy się czego wstydzić. Są też sukcesy, których inni mogą nam tylko pozazdrościć. 

Ta noc do innych jest niepodobna

Czerwcowe Noce Kultury stały się już naszą piękną "świecką tradycją" (przypominamy nieśmiało, że cztery lata temu właśnie w redakcji "Gazety" namawialiśmy szefów instytucji kulturalnych, żeby wspólnie zrobić taką imprezę w Lublinie). 

Pomysł chwycił i to jak! Lubelskie Noce Kultury to ewenement, czymś takim nie może się pochwalić żadne miasto w Polsce. Co roku dzieje się więcej i więcej. Noc Kultury to ogromny zastrzyk pozytywnej energii. W programie tegorocznej edycji imprezy znalazło się ponad 60 koncertów, trzydzieści kilka spektakli i 45 wystaw! I to wszystko było do zobaczenia w ciągu kilkunastu godzin. 

W trakcie Nocy Kultury w Lublinie dzieją się rzeczy magiczne: jak w Bramie Krakowskiej zaczyna grać DJ to wiadomo, że zaraz do jego muzyki będzie tańczyć kilkadziesiąt osób. I nikogo nie zdziwi wystawa zorganizowana... w miejskim szalecie, czy to, że nagle na schodach ratusza wyrośnie trawa. 

Co jeszcze kojarzy się z Nocą Kultury? Tłumy, tłumy, tłumy - na ulicach, w galeriach i w knajpach. Ale to tłumy niesione pozytywną energią tego, co dzieje się wokół nich. 

Karnawał, jakiego jeszcze nie było

Carnaval Sztuk-Mistrzów 2010 - nie będzie przesadą stwierdzenie, że żyło nim całe miasto. Kuglarzy z całego świata można było spotkać prawie na każdym kroku. Artyści chodzili po linach rozwieszonych między kamienicami Starego Miasta, grali pod cyrkowym namiotem i na miejskich placach. I nagle okazało się, że wszyscy w Lublinie są zagorzałymi fanami cyrku i z entuzjazmem oklaskują nawet najbardziej skromne występy. Tłumy były na wszystkich spektaklach, nawet, jeśli zaczynały się koło północy. 

Mistrzowski Cirque Baroque z Francji nas zahipnotyzował, ale frekwencyjnym sukcesem okazały się dwa występy szwedzkiego Burnt Out Punks. Było żonglowanie płonącymi pochodniami, głośne wybuchy, a nawet (o zgrozo!) - uśmiercenie uroczego, pluszowego króliczka za pomocą kosiarki. A wszystko w połączeniu z absurdalnym humorem. Efekt? Szał publiczności jak na rockowych koncertach. 

W Lublinie znowu poczuliśmy, jakiego kopa może dać kultura. 

Teatr robimy nawet w areszcie

Ale to przecież tylko dwie z wielu lubelskich imprez. Aż strach je wymieniać, żeby przypadkiem kogoś nie pominąć. Od lat mówi się na przykład o Lublinie, że jest zagłębiem teatru alternatywnego. Nowe rzeczy ciągle robią Włodzimierz Staniewski, Leszek Mądzik, czy Janusz Opryński i Witold Mazurkewicz, ale w tyle nie pozostają młodzi reżyserzy. Łukasz Witt-Michałowski ze swoją Sceną Prapremier InVitro, czy nominowany do "Paszportów Polityki" Paweł Passini z neTTheatre. 

W Lublinie klimat dla teatru jest tak przyjazny, że premiery robi się nawet w areszcie. W "Lizystracie" Łukasza Witta-Michałowskiego zagrali więźniowie. Żeby zobaczyć spektakl widzowie "Konfrontacji Teatralnych" musieli przyjść do lubelskiego aresztu. Ale nie koniec na tym, bo energetyczny koncert dla więźniów z ul. Południowej dał sam Nigel Kennedy w towarzystwie zespołu Kroke. Gdzie indziej takie rzeczy są możliwe? 

Do boju Lublin!!!

Czy Lublin zostanie Europejską Stolicą Kultury? Inni już w nas uwierzyli. Internauta gryf8801 na forum Gazeta.pl pisze: "Patrząc na tę piątkę miast mam wielką nadzieję, że to wasze miasto zostanie ESK. Uważam, że najbardziej zasługujecie na to miano i że jest Wam ten tytuł potrzebny. Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam ze Szczecina. Do boju Lublin!!!"

11:19, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 listopada 2010
Nasi za granicą

Nie tak dawno Lublin otrzymał niezwykle pozytywną informację o zakwalifikowaniu się na krótką listę miast kandydujących do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Do tego tematu na pewno jeszcze wrócimy.

Oprócz Polski tego samego roku tytuł ma objąć miasto z Hiszpanii, pośród kandydatów znalazły się m.in. Segovia, Burgos czy Saragossa. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że polska kultura jest szeroko promowana w Hiszpanii. I tak na przykład, silnie związany z lubelską kulturą artysta grafik i rysownik, Mariusz Tarkawian, prezentuje aktualnie swoje dzieła w Murcii na biennale sztuki współczesnej. Tutaj można zapoznać się z programem wydarzenia. Jeśli ktoś z Was przypadkiem się wybiera do Hiszpanii, albo ma tam znajomych, warto wykorzystać okazję do spotkania się z niezwykle dowcipną i niezwykłą sztuką Mariusza.

 

Dziękujemy!!

Dziękujemy!!
Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim przybyłym na charytatywne spektakle, które odbyły się w minioną niedzielę w Scenie InVitro - zebrana suma przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Pieniądze zostaną przekazane Sylwii Stockinger i wspomogą jej leczenie.
Jeszcze raz dziękujemy - nasi widzowie pokazali, że mają złote serca!

W ubiegłą niedzielę, 7.11 w Scenie InVitro odbyły się dwa charytatywne spektakle - widzowie Sceny mieli okazję przypomnieć sobie dawno nie widzianą a popularną sztukę "Kamienie w kieszeniach" oraz "Złego". Celem akcji było zebranie pieniędzy, które zostaną przeznaczone na chemioterapię Sylwii Stockinger. Aktorka, która w przeszłości współpracowała z dyrektorem teatru i reżyserem obu spektakli, Łukaszem Witt-Michałowskim, obecnie walczy z rakiem. Koszt niezbędnej chemioterapii wykracza poza możliwości chorej.

Tym bardziej miło nam poinformować, że udało nam się zebrać sumę, która przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Pieniądze wspomogą leczenie Sylwii.

Dziękujemy - nasi widzowie pokazali, że mają złote serca!

 

 

 

13:27, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 listopada 2010
Charytatywna niedziela w Scenie Prapremier InVitro

Już w najbliższą niedzielę 7 listopada 2010 Scena Prapremier InVitro zaprasza na dwa spektakle :”Zły” (godz. 18.00) oraz „Kamienie w kieszeniach” (godz. 21.00) w reż. Łukasza Witt-Michałowskiego. Aktorzy zagrają w spektaklach charytatywnie a całkowity dochód ze sprzedaży biletów zostanie przeznaczony na chemioterapię Sylwii Stockinger.

Scena Prapremier InVitro serdecznie zaprasza wszystkich swoich przyjaciół, widzów, fanów, sympatyków, a także osoby, które nie miały jeszcze okazji zetknąć się z naszymi spektaklami do odwiedzenia Art Studio w Chatce Żaka w dn. 7 listopada 2010 od godz 18.00 . Przygotowaliśmy dla was aż dwa spektakle: „Zły” oraz „Kamienie w kieszeniach”. Dochód ze spektakli zostanie przekazany aktorce współpracującej w przeszłości z dyrektorem sceny Łukaszem Witt-Michałowskim, która obecnie walczy z rakiem. Koszt niezbędnej chemioterapii to 4000 PLN – suma, która obecnie wykracza poza możliwości chorej osoby. Mamy nadzieję, że w niedzielę z waszą pomocą zbierzemy tę kwotę.

Wejściówki na spektakl w postaci cegiełek w cenie 20zł – na jeden spektakl lub 30 zł - na oba spektakle do kupienia w ArtStudio na godzinę przed spektaklem.

środa, 27 października 2010
Informacja nadesłana: casting do filmu promocyjnego Roztocza

Dom Produkcyjny EAST STUDIO Sp. z o.o. w dniu 02.11.2010 r. organizuje casting do filmu promocyjnego Roztocza. Poszukujemy aktorów do dwóch głównych ról - kobiety i mężczyzny w wieku 24-35 lat. Zainteresowanych prosimy o przesłanie cv ze zdjęciem na adres e-mail:biuro@eaststudio.pl oraz o kontakt telefoniczny pod nr. 512-007-123.

14:27, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 października 2010
Rozmowy (nie tylko) w biurze, cz. 7

W ostatni poniedziałek nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii otrzymał Brytyjczyk Robert Edwards. Komitet noblowski nagrodził go za pionierski wkład w badania nad leczeniem bezpłodności, w szczególności za opracowanie metody in vitro.

Znajoma rozmawiająca na ten temat ze swoim chłopakiem podesłała nam taki zapis rozmowy:

Znajoma: Wiesz, kto dostał nagrodę Nobla? Facet, który wynalazł in vitro.

Chłopak znajomej: Facet wynalazł Wam teatr i dostał Nobla?

Znajomej dziękujemy ;)

09:59, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 października 2010
Rozmowy (nie tylko) w biurze, cz. 6

Pracownica A stoi przed witryną w sklepie z militariami i ogląda Lethermany - noże i narzędniki podręczne, nieodzowny atrybut wszystkich techników związanych z CK - wyznając przy okazji, że bardzo by chciała taki dostać na gwiazdkę. W pewnym momencie:

- O, jest także różowy, taki dla kobiet. (po chwili). Ale widać, że to faceci robili, bo jest napisane "red" a on przecież jest ewidentnie różowy!

10:14, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 września 2010
Without music life would be a mistake.

To Nietzsche. A my się z tym zgadzamy, jak już kiedyś tutaj wspominałam. Dlatego postanowiłam się podzielić znalezionym gdzieś rankingiem najlepszych coverów świata. Nie z każdym punktem się zgadzam, dodam więc i swoje komentarze do tej listy. Które, nawiasem mówiąc, mogą odbiegać od opinii pozostałych ludzi Sceny.

Otóż, czytelnicy portalu NME.com wybrali najlepsze, ich zdaniem, covery świata. I tak:

10. The White Stripes - 'I Just Don't Know What To Do With Myself

Prawda, świetny kawałek. Równe świetne video. I ta Kate...

9. Marvin Gaye - 'I Heard It Through The Grapevine'


8. Jimi Hendrix - 'All Along The Watchtower'

Kamień milowy coverów, w zasadzie mało kto pamięta, że w oryginale jest to utwór Dylana. Ta wersja dowodzi przy okazji, jakim muzycznym geniuszem był Hendrix i jak bardzo wyprzedzał swoją epokę.

Moim zdaniem (i nie tylko moim, podobne zdanie wyrażał swego czasu np. Piotr Kaczkowski) na uwagę zasługuje również wykonanie amerykańskiego zespołu Dave Matthews' Band.

7. Jeff Buckley - 'Hallelujah'


Niezwykle poruszające wykonanie absolutnie niezwykłego utworu autorstwa Leonarda Cohena. Wielu spiera się, czy nie lepsze od oryginału...

6. The Clash - 'I Fought The Law'


5. Nirvana - 'Where Did You Sleep Last Night'


Nagranie z bardzo poruszającego koncertu zespołu Unplugged MTV - może ze względu na legendę otaczającą sam koncert wzięła się i sama popularność utworu?

4. Jimi Hendrix - 'Hey Joe'


Że co, przepraszam? Że to nie jest utwór Hendrixa? Ano, właśnie, nie jest. Autorstwo przypisuje się niejakiemu Billemu Robertsowi, jest to popularny utwór z lat 1960tych...tak, tak. Nieważne. Przede wszystkim istnieje w świadomości ludzi jako utwór Hendrixa. Ktoś sobiewyobraża lepsze wykonanie?

3. Johnny Cash - 'Hurt'


Johnny Cash - Hurt
Załadowane przez: UniversalMusicUK. - Odkryj inne klipy wideo.

Legenda muzyki country, Johnny Cash, pośmietnie "wydał" chyba 5 albumów, na których zamieszczono jego wersje utworów innych artystów. Ale chyba żaden inny nie jest tak niezwykły. Przyznaje to sam Trent Reznor, czyli autor utworu, lider zespołu Nine Inch Nails. No i na dodatek to video - świadectwo świadomości przemijania wielkiego, starszego człowieka. Absolutnie porażające.

2.The Beatles - 'Twist And Shout'

Najprawdopodobniej najbardziej popularne wykonanie utworu, który nagrywali także The Mamas& the Papas a nawet The Who. Orginalne video Beatlesów - rok 1963. Bezcenne.

1. Muse - 'Feeling Good'


Utwór - kolos. Na liście artystów, którzy nagrywali swoje wersje znajdują się, m.in. Nina Simone, John Coltrane, Eels, Michael Buble, The Pussycat Dolls, George Michael i inni.

Dla porównania młody, zdolny i przystojny Kanadyjczyk, czyli Michael Buble, śpiewał to tak:



Czy wersja Muse jest naprawdę taka najlepsza? Nie wiem. Oceńcie sami.

21:11, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 września 2010
Ze starego notatnika

...pochodzi dowcip. Notatnik był z nami w Wiesbaden, na festiwalu, gdzie nasza pilotka sprzedała nam krótki dowcip, który przypomniał jej się na dźwięk nazwiska naszego człowieka. Którego - dowcip wyjaśni.

Idą dwie igły świerkowe przez las i widzą jeża. Jedna mówi do drugiej:

- O, zobacz, autobus.

A teraz notatnik odchodzi spokojnie do lamusa.

 

21:37, scenaprapremierinvitro
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 września 2010
Zapowiedzi nowego sezonu

Przyszedł wrzesień, przyszła jesień...znaczy się pora na zapowiedzi wydarzeń nowego sezonu.

Już w tym miesiącu Scena InVitro zagości jak Festiwalu Łódź Czterech Kultur - pośród niezwykle bogatego programu, na który składają się prezentacje teatralne i filmowe, sztuk wizualnych, koncerty i spotkania literackie znalazło się także miejsce na prezetację "Ostatniego takiego ojca" Artura Pałygi. Po szczegóły programu zachęcamy do odwiedzenia strony festiwalu.

Miesiąc październik zapowiada się niesłychanie pracowicie - Scena InVitro weźmie udział w trzech dużych, międzynarodowych festiwalach teatralnych: International Festival of Identity w czeskim Brnie, Międzynarodowym Festiwalu Konfrontacje Teatralne w Lublinie oraz w I Jesiennych Spotkaniach Teatralnych w Polkowicach, odbywających się pod hasłem "Po co komu teatr". W ramach tych imprez zostaną pokazane sztuki Sceny a także "Głód Knuta Hamsuna", koprodukcja artystów związanych z Teatrem Centralnym. Jako że trzy prezentowane przez Scenę spektakle odbywać się będą w ciągu trzech kolejnych dni, w dwóch krajach, na trzech scenach - będziemy chyba musieli szybko opanować sztukę teleportacji albo bilokacji...

 

Po szczegóły dotyczące poszczególnych prezentacji zapraszamy na stronę internetową Sceny InVitro.

 

 

Miło nam jest poinformować, że już w tym miesiącu Scena InVitro zagości jak Festiwalu Łódź Czterech Kultur - pośród niezwykle bogatego programu, na który składają się prezentacje teatralne i filmowe, sztuk wizualnych, koncerty i spotkania literackie znalazło się także miejsce na prezetację "Ostatniego takiego ojca" Artura Pałygi.
Miesiąc październik zapowiada się niesłychanie pracowicie - Scena InVitro weźmie udział w trzech dużych, międzynarodowych festiwalach teatralnych: International Festival of Identity w czeskim Brnie, Międzynarodowym Festiwalu Konfrontacje Teatralne w Lublinie oraz w I Jesiennych Spotkaniach Teatralnych w Polkowicach, odbywających się pod hasłem "Po co komu teatr". W ramach tych imprez zostaną pokazane sztuki Sceny a także "Głód Knuta Hamsuna", koprodukcja artystów związanych z Teatrem Centralnym.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9